|
Unfortunately this page's content is not yet available in English. All we
can do for now is show you the Polish version. We apologize for the
inconvenience.
|
|
|
|
|
Mbira, likembe, sanza, kalimba...
Michał Stasiak
Już od wielu lat żyję urzeczony pięknem tych
instrumentów, ich słodkim dźwiękiem, kompleksowym przenikaniem
melodii i rytmu... pozwolę więc sobie w miarę swojej skromnej
wiedzy usystematyzować informacje na ich temat.
Instrumenty, o których mowa, należą do rodziny lamelofonów.
Występują w całej czarnej Afryce (i nie tylko – do Afryki
trafiły ponoć dawno, dawno temu z Indonezji, ale tego nikt już nie wie
na pewno...). Najwięcej jak mi się zdaje jest ich w
okolicy równika i na południe od niego.
Najczęściej jest to deseczka lub drewniane pudełko z
doczepionymi drucikami – blaszkami w różnej ilości, które
w celu wydobycia dźwięku pobudza się kciukami obu rąk lub
także przy pomocy palców wskazujących.
Nazwy niekiedy używane są przez nas błędnie, czasem dla
jednego rodzaju instrumentu używa się wielu nazw –
zależnie od regionu, a bywa i tak, że tylko twórca konkretnego
instrumentu zna jego nazwę.
Krótka i bardzo ogólna klasyfikacją uwzględniająca opisy
tylko najbardziej rozpowszechnionych instrumentów:
- sanza
- to instrument z Afryki Środkowej. Pojawia się pod
różnymi postaciami, ale zawsze jest pudełkiem – czasem
bardziej prostokątnym a czasem okrągłą miseczką. Np. sanza
Gbaya z Centralnej Afryki ma od 8 do 12 blaszek, na które
nakłada się metalowe obrączki powodujące charakterystyczne
brzęczenie podczas grania.
- kalimba
- tę nazwę chyba najlepiej znamy w Polsce. Właściwie nie
wiadomo, do jakiego instrumentu się odnosi. Zestandaryzował
ją w zeszłym stuleciu etnomuzykolog Hugh Tracey. Od tego
czasu kalimba to instrument zrobiony z drewnianego pudełka z
kilkunastoma blaszkami zestrojonymi w jednym rządku w
europejskiej, czystej siedmiotonowej skali. (www.kalimbamagic.com w
Polsce robione przez Kubę Radomskiego).
- likembe
- to instrument pochodzący najprawdopodobniej z Kongo.
Płaską deskę z dużą ilością blaszek instaluje się na
płaskim pudełku.
- karimba (njunga njunga)
- (też kalimba – zależnie od dialektu) to mój
ulubiony instrument pochodzący z Zimbabwe. (a właściwie z
Mozambiku, ale to długa historia...) Jest to (nie) zwykła
deska z 15 blaszkami w skali sześciotonowej ułożonymi w
dwóch rządkach. Ma swój przepiękny tradycyjny repertuar
melodii i piosenek akompaniujących do rozrywkowego tańca
shangara, lub służy jako umilacz czasu długodystansowym
wędrowcom z Zimbabwe.
- mbira
- to nazwa używana przez ludzi Shona z Zimbabwe dla
wszystkich blaszkowych instrumentów – znaczy tyle co
"muzyka".
Najbardziej znana to mbira dzavadzimu – mbira dla duchów
przodków. Jest to instrument liczący prawdopodobnie ok. 1000 lat,
używany podczas ceremonii sprowadzania na Ziemię duchów
przodków – bira – by się ich w ważnej sprawie poradzić. Z
wyglądu to kawałek deski i 22 do 28 blaszek w dwóch rządkach z
lewej i jednym z prawej strony, w kilku rodzajach tradycyjnych
strojów. Do deski często przyczepia się również kapsle lub
muszelki, które brzęczą podczas grania – to też dla duchów.
Zarówno karimbę jak i mbirę dzavadzimu dla wzmocnienia
dźwięku umieszcza się w połówce wydrążonej wielkiej tykwy.
(www.zambuko.com)
Podczas uroczystości w grupie gra minimum dwóch muzyków
(choć czasem jest to wieloosobowa orkiestra) – jeden partię
podstawową utworu (tzw. kushaura – wprowadzenie) a drugi
partię uzupełniającą (kuthinira) graną jeden bit przed
kushaura. Mbirom towarzyszy najczęściej transowy akompaniament
grzechotek hosho, a także klaskanie wszystkich obecnych,
nieskrępowane śpiewy i spontaniczne okrzyki.
To tylko garść luźnych informacji o tych cudownych
instrumentach. Zapraszam do samodzielnych poszukiwań.
Oto
nazwy płyt (jednak dostępnych w
naszym kraju w dobrych sklepach
muzycznych) z muzyką:
(jeśli
się postarać, to można znaleźć
wiele więcej... ;) )
mbira i karimba:
"Masters of the African Mbira"
mbira dzavadzimu:
"Zimbabwe. Traditional mbira musicians & Kevin Volans Ensemble"
likembe:
Antoine Moudanda "Likembe giants"
sanza:
"African moonlight. African music with sanza by Francais Bebey"
"Centrafrique. Musique Gbaya. Sanza music – Songs for reflections"
Z Kubą Radomskim gramy piosenki z repertuaru przeznaczonego na
karimbę, małą mbirę ludzi Shona z Zimbabwe. Z rożnych
nieocenionych źródeł uczymy się tradycyjnych melodii, wariacji
do nich oraz towarzyszących im pieśni.
Ja od dwóch lat stawiam także pierwsze kroki w grze na mbira
dzavadzimu, co robię zaocznie ale pod troskliwą opieką muzyka z
Zimbabwe Solomona Murungu – za co serdeczne dzięki.